Fantastyczne widowisko taneczno-muzyczne, gratulacje i życzenia stu lat oraz słodkie pączki – tak mokotowski Dom Kultury „Dorożkarnia” świętował 10. urodziny. Jubileuszowa impreza odbyła się w słynnym warszawskim Teatrze Roma. Uroczystość zaszczyciło wielu znakomitych gości na czele z wiceprezydentem Warszawy Włodzimierzem Paszyńskim. W imieniu burmistrza Mokotowa gratulacje i najserdeczniejsze życzenia dla „Dorożkarni” na ręce dyrektor placówki Anny Michalak złożył wiceburmistrz Mokotowa Piotr Boresowicz.
„Doróżkarnia” to jeden z najbardziej znanych i prężnie działających ośrodków kultury w Warszawie. Mimo, że istnieje dopiero od dziesięciu lat, już ma na swoim koncie mnóstwo sukcesów. Jej wychowankowie z powodzeniem występują, bowiem nie tylko na festiwalach ogólnopolskich, ale także międzynarodowych.
„Dorożkarnia” to miejsce kipiące energią. Tutaj realizowane są projekty lokalne m.in historyczny KORZENIE SIEKIEREK i architektoniczny SIEKIERAUT, ogólno warszawskie m.in. DZIECIĘCA STOLICA oraz ogólnopolskie m.in. festiwal plastyczny ANIOŁ i SZOPKA, wokalny TEN TON, taneczny SPONTAN, teatralny ZDERZENIA TEATRALNE i filmowy BEST OFF.
W tym roku „Dorożkarnia” aktywnie włączyła się także w obchody 200. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina. Specjalnie na tę okazję mokotowski dom kultury przygotował spektakl inspirowany życiem i twórczością wielkiego polskiego kompozytora. Widowisko pt. „Chopin. Namiętności w dur i moll” z wykonywaną na żywo muzyką oraz z elementami tańca, będzie można zobaczyć już 4 marca o godz. 19.00 w siedzibie „Dorożkarni” przy ul. Siekierkowskiej 28. Więcej informacji na www.dorozkarnia.pl
Anna Michalak, dyrektor Dorożkarni
Jubileusz, a szczególnie okrągły jubileusz zwykle skłania do refleksji i podsumowania tego, co zrealizowaliśmy, czego nie udało nam się zrobić i o czym marzymy…
DOROŻKARNIA jest pierwszym w stolicy domem kultury, który narodził się ze stowarzyszenia. Nasza pierwsza siedziba mieściła się w starym garażu na dorożki przy ul. Kątnej – stąd też nasza nazwa. 10 lat temu przeprowadziliśmy się kilka ulic dalej, ale stara nazwa pozostała.
Bardzo chciałam stworzyć w Warszawie takie miejsce, w którym scena należy wyłącznie do dzieci i młodzieży. I to się udało, bo w DOROŻKARNI zobaczyć można spektakle, koncerty, wystawy, widowiska stworzone wyłącznie przez dzieci i młodzież (pod kierunkiem artystów). Dorosłych zapraszamy na widownię. A profesjonalistów zapraszamy do prowadzenia warsztatów dla naszej młodzieży i udziału w konkursach jako jury (współpracują z nami m. in. Grażyna Łobaszewska, Elżbieta Zapendowska, Wiesław Komasa, Michał Piróg).
Dzieci i młodzież z całej Polski zapraszamy do udziału w naszych festiwalach: plastycznych ANIOŁ i SZOPKA, wokalnym TEN TON, tanecznym SPONTAN, teatralnym ZDERZENIA TEATRALNE i filmowym BEST OFF. Od 10 lat realizujemy DZIECIĘCA STOLICĘ – Festiwal Twórców Ruchu Amatorskiego, podczas którego warszawiacy mogą poznać stołeczne ośrodki kultury i ich wychowanków.
Kreowanie gwiazd nie jest naszym zamiarem, ale dumna jestem z wychowanków, którzy startują w ogólnopolskich i międzynarodowych festiwalach (m. in. w Austrii, Włoszech, Hiszpanii) i zdobywają tam nagrody. Ogromnym wyróżnieniem i zaszczytem była dla dorożkarniowej młodzieży możliwość reprezentowania m. st. Warszawy w Japonii i w Korei. Z dużą radością przyjmuję też informacje, że nasi absolwenci z powodzeniem dostają się do szkół artystycznych w kraju i za granicą, a co więcej zdobywają międzynarodowe uznanie. W ciągu 25 lat mojej pracy wśród wychowanków znaleźli się m. in.: Małgorzata Socha, Karolina Gruszka, Monika Pikuła, Monika i Tomasz Bagińscy, Rafał Skalski.
Cieszę się, że DOROŻKARNIA realizuje projekty lokalne z mieszkańcami Siekierek: historyczny KORZENIE SIEKIEREK, projekt architektoniczny SIEKIERAUT.
Żałuję, że DOROŻKARNIA dysponuje tak małą salą widowiskową, w której podczas pokazów nie mieści się publiczność – kiedy zaczynaliśmy w zajęciach uczestniczyło ponad 100 osób, w tej chwili na 880 metrach kwadratowych musimy pomieścić 550 młodych artystów.
Żałuję, że tak rzadko mogą prezentować się przed publicznością, choć z drugiej strony wiem, że moi wychowankowie są przede wszystkim uczniami, muszą przygotowywać się do klasówek, uczą się języków obcych, zdają do gimnazjum, liceum, na studia, nierzadko dorywczo pracują i w tym wszystkim znajdują jeszcze czas, by przyjeżdżać na zajęcia do DOROŻKARNI.
Przyjaciele o Dorożkarni
Karolina Gruszka, aktorka
Obcowanie w dzieciństwie z teatrem, tańcem to świetne ujście dla energii, której jest w tym okresie bardzo dużo. Pozwala się otworzyć, rozwija wyobraźnię, pomaga nabrać świadomości swojego ciała i pokazuje, że jest taka szansa, żeby poprzez taniec, śpiew, grę aktorską wchodzić z innymi w dialog, który odbywa się poza słowami, gdzieś na poziomie uczuć. To doświadczenia, które procentują w dorosłym życiu niezależnie od tego, jaki uprawiamy zawód, jaką wybraliśmy dla siebie drogę.
Michał Piróg, tancerz, choreograf
Kocham wszystkie miejsca, które uczą kochać sztukę. Dorożkarnia oprócz tej sztuki pozwala ludziom z nią obcować. Dlatego jestem z Wami całym sercem.
Tomek Bagiński, rysownik, animator, twórca nominowanej do Oscara Katedry
W DOROŻKARNI spędziłem kilka bardzo przyjemnych lat, grając na bębnach i uczestnicząc w najrozmaitszych przedsięwzięciach teatralnych. Historia jest bardzo romantyczna, bo tu właśnie poznałam moją żonę. Tańczyła w zespole. Ja przyszedłem przypadkiem, zobaczyłem ją i pomyślałem, że muszę się jakoś wkręcić na zajęcia… wsiąkłem w tę atmosferę, poznałem wielu fajnych ludzi. Przygoda z teatrem, nawet na poziomie amatorskim, wiele mi dała. Ten sam zakulisowy klimat odnalazłem potem w Teatrze Roma przy pracy nad Akademią Pana Kleksa.
AKTIVIST, maj 2009
Małgorzata Socha, aktorka
Najlepsze wspomnienie z dzieciństwa - "Tonacja cis i moja pierwsza rola SZCZUR! Byłam dumna i najszczęśliwsza na świecie, cała 1 a na premierze! To miało być tylko alternatywą na szarą rzeczywistość początku lat 90', a stało się pomysłem na całe życie:-)
Rafał Skalski, reżyser dokumentalista
DOROŻKARNIA to dla mnie nie tylko miejsce, gdzie rozwijałem pasję, biorąc udział w warsztatach filmowych, czy występowałem ze swoją amatorską grupą teatralną. To dla mnie nie tylko budynek, gdzie kręciłem i montowałem swoje pierwsze amatorskie filmy. Dorożkarnia to przede wszystkim konkretni ludzie. Będąc młodym filmowcem, niesamowicie potrzebowałem właśnie takiej atmosfery. Wszyscy Oni zawsze dawali mi odczuć, że mam super pasję i jestem na właściwym miejscu. Gdyby nie DOROZKARNIA prawdopodobnie nie byłbym tym, kim jestem teraz. A na pewno kręciłbym gorsze filmy.
 Historia Dorożkarni (76.7 KB)
 O Dorożkarni (59.31 KB)

























