1 Mokotowski Konkurs Fotograficzny - rok 2004
Jaki jest Mokotów? Jak wyglądają jego mieszkańcy?

Takie pytania postawili przed młodymi amatorami fotografii organizatorzy konkursu, członkowie Stowarzyszenia Mieszkańców Służewa. Pytania te zostały zawarte w dwóch działach konkursu. Pierwszy był poświęcony architekturze tej dzielnicy, drugi jej mieszkańcom.

29 autorów w 122 pracach nadesłanych na konkurs starało się dać odpowiedź na te pytania. Jaśniejsze odpowiedzi padły w liczniejszej ilościowo, pierwszej części konkursu, a wypowiedzi autorów 63 prac zakwalifikowanych do wystawy, dzięki pracy jury, zostały doprecyzowane.

Wśród młodych fotografów można było zaobserwować dwa nurty: zauroczenie historycznymi miejscami Mokotowa oraz słabiej zaznaczoną w konkursie fascynację nowymi budowlami. Ślady minionej przeszłości znakomicie zauważył Marcin Żelazek i swoje obserwacje zawarł w pracy zatytułowanej „Kapliczka i ruiny”. Jeden z najpiękniejszych zabytków Mokotowa, zespół parkowo-pałacowy Królikarnia, doczekał się kilku realizacji.

Tadeusz Babul w cyklu „Tajemniczy Mokotów” przedstawił jego poetycką wizję, a Dariusz Staszczyszyn oryginalne spojrzenie na architekturę pałacyku. Zwykły, czynszowy budynek przy ulicy Olkuskiej został dostrzeżony przez Piotra Kowalskiego w pracy „Satelity docierają wszędzie”. Zderzenie mokotowskiej historii z dniem dzisiejszym jest tym wyraźniejsze, że w tynku tego domu są jeszcze widoczne ślady pocisków, wystrzelonych w dniach Powstania Warszawskiego.

Największe zdolności literackie wykazał Krzysztof Kalwasiński, którego dwa podpisy pod zdjęciami zasługują na uwagę ze względu na metaforyczną iluzoryczność: „Elektrociepłownia Siekierki produkująca obłoki” i „Bajkowy dworek przy jeziorku Czerniakowskim zimą”. Bartłomiej Pałubicki nie znalazł się wśród laureatów konkursu, podkreślić trzeba czystość i klarowność jego autorskich wypowiedzi, którą najpełniej można dostrzec w pracy „Ukryty pałac” (Szustra).

Drugi dział przyniósł w swoim dokonaniu bardzo wartościowe portrety młodych ludzi Zbigniewa Niedziałka oraz nostalgiczny reportaż z działek Katarzyny Kasjanowicz – cykl „Dożynki”. Godne odnotowania są również prace Doroty i Izabeli Święckich.

Za najciekawszego autora, swobodnie operującego fotograficznym tworzywem i techniką czystego bromu można uznać Artura Alana Willmanna, wyróżnionego za pracę pojedynczą „Bez tytułu”, a jego druga praca, zestaw zrealizowany na służewieckim torze wyścigów konnych odznacza się ciekawą obserwacją ludzi i swobodą kompozycyjną, zdradzająca dużą sprawność warsztatową.

Oceniając wystawę należy pamiętać, że na jej końcowy wyraz miał także krótki okres czasu, jakim dysponowali autorzy na realizację swoich pomysłów. Być może, wcześniejsza zapowiedź konkursu znacznie poszerzyłaby grono jej uczestników i przyniosła więcej prac. Gwoli historycznej ścisłości należy nadmienić, że chociaż tegoroczny mokotowski konkurs fotograficzny ma numer jeden, de facto pierwszym na Mokotowie nie jest.

Wcześniej podobnym imprezom patronowało mokotowskie „Południe”. Nie stały się one jednak konkursami cyklicznymi. Na zakończenie wolno mi wyrazić nadzieję, że w tym przypadku „pierwszy mokotowski” należy odczytać jako zapowiedź następnych edycji tego konkursu.

Leonard Karpiłowski, AFRP

Protokół z posiedzenia jury I Mokotowskiego Konkursu Fotograficznego zorganizowanego przez Stowarzyszenie Mieszkańców Służewa odbytego w dniu 8 października 2004 r.

Jury w składzie:

  • Krystyna Małgorzata Dołowska – AFRP, Dyrektor Fundacji „Fotografia dla Przyszłości”
  • Wanda Hansen – przewodnicząca - ZPAP
  • Leonard Karpiłowski - AFRP, Fotokurier
  • Andrzej Wiśliński - AFRP, SDRP
Dokonało przeglądu i oceny prac konkursowych. Ogółem wpłynęły 122 prace 29 autorów, do wystawy zakwalifikowano 63 prace.

Wyróżnione prace oraz ich autorów można podziwiać w galerii poniżej. Zapraszamy.

Jury z uznaniem podkreśla cenną inicjatywę popularyzacji fotografii amatorskiej w tak skomercjalizowanej dziś rzeczywistości. Zakwalifikowane do publicznej prezentacji prace konkursowe przedstawiają dzień dzisiejszy największej dzielnicy Warszawy.

Chociaż nie jest to obraz pełny, jednak pozwala spojrzeć inaczej na ludzi i architekturę tej dzielnicy. Przyznanie takiej liczby wyróżnień było możliwe dzięki poparciu sponsorów i bardzo wyrównanemu poziomowi nadesłanych prac.

Jury wyraża nadzieję, że konkurs będzie kontynuowany w następnych latach i na stałe wpisze się w pejzaż mokotowskiego życia kulturalnego.

Na tym protokół zakończono i podpisano.
 
 
Pdf
Drukuj
Powrót